dziennik,  poradnik

Noworodek w akcji

Tatusiowie, jeśli myśleliście tak jak ja ,że wasza Pszczółka nie zacznie marudzić, tatusiowego, to byliście w błędzie. Wprawdzie wczorajsza noc była elegancka (pampers amam i spać) to już dni tak pięknie się nie zaprezentowały. Dzisiaj walczyliśmy ok 4 godzin aby zasnęła. Nie była to bynajmniej walka pieluchowa, a typowo podjazdowa.
Do przodu, do tyłu. Tyle zazwyczaj starcza, nie tymm razem. Doszły nam do tego skręcania na boki. Zarówno obiad jak i popołudniowy film nosił znamiona jeżdżenia. Zasnęła ale dopiero po przewróceniu się na plecy. Tak, ma niecałe 3 tygodnie a już się sama obraca 🙂
Glukoza z wodą może i pomaga ale strasznie rozlegulowuje organizm. Nie wie czy jest głodna, czy chce spać, a może coś innego. Stolce też nie są takie fajne. Gdy normalny stolec noworodka jest rozwodniony, po glukozie jest to bardziej woda aniżeli kupa. Nie polecam.

Wieczorową porą przyszedł czas na kąpiel. Czerwona wanienka, ciepła woda z oliwką do kompieli (dla niemowlaków). I Pszczółka była szcześliwa. Po kąpieli zawinięta w ręcznik wszamrała mleczko i poszliśmy się nasmarować kremem i oliwką . A teraz śpi. Nasz niemowlak w akcji 🙂

Panowie, drobna uwaga. Woda powinna mieć ok 36 stopni, najlepiej aby wanienka miała termometr, będzie prościej. Dziecko połóżmy na pieluszce tetrowej, trzymając jej barki i głowę jedną ręką.

A teraz śpimy 🙂 i to z jakim zapałem…zobaczymy co będzie w nocy….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: