jak być dobrym tatą
dziennik

Wojna pampersowa

Po dwuch godzinach, niecałych zakończyliśmy boje. Teraz jest etap huggiesów, które jednak wypadają blado w porównaniu z innymi markami.
Nasza bitwa przebiegła bardzo pozytywnie, mimo kilkukrotnej zmiany pieluchy i karmienia na raty. Nie dajcie się jednak Panowie zwieść na pozytywną stronę mocy. Obsługa tak małego dziecka jest i dla nas wyzwaniem. A momenty zwątpienia czy rezygnacji są jak najbardziej na miejscu. Nie obawiajmy się jednak o tym rozmawiać z partnerką. Ona przechodzi ten okres tak samo jak wy. Tutaj liczą się nasze nerwy, które bądź co bądź musimy trzymać na wodzy. Ogromne znaczenie ma również cierpliwość. Zagryzamy zęby i do dzieła, bo jak inaczej. Jeździmy wózkiem, karmimy, nosimy ( oby nie za dużo ), wstajemy gdy maluch płacze. Zmęczenie i niedojedzenie, to nas wyczerpuje. Jednak zawsze starajmy się szukqć pozytywów. Mnie właśnie, po kilku dniach gorszych, podniosła na duchu minka mojej pszczółki. Oczy szeroko otwarte, główka w.górze, uśmiecha już prawie świadomy. A wszystko to po jedzeniu, podczas leżenia u mnie na brzuchu po całej batalii.
A teraz wypażyć butle i w kimono, bo mała już śni 🙂

image

źródło: google image

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: