dziennik

Wojna pampersowa – zdecydowany atak

Dzisiaj a raczej wczoraj nasza mała terrorystka dała nam popalić. Od godziny 13 jedynie drzemała w małych ilościach, ale o spaniu jako takim nie mogło być mowy.
Wieczorem była już na tyke zmęczona, aby dalej walczyć. Doszło nawet do tego, że próbowała ustawić sobie jedzenie na raty, najlepiej co godzinę. Aby do tego nie dopuścić podjęliśmy zdecydowane kroki. Przetrzymaliśmy ją chwilę, tak aby nie dawać jej jedzenia na rządanie. Minął już miesiąc jej życia, więc czas na małą normalizację. Gdy tylko poszła spać, my razem z nią. Po 3h od jedzenia, wliczając w to jej gaworzenia, przebudziliśmy ją i zastosowaliśmy rytuał żywieniowy pół na pół. Przy końcówce butli dziewczyna była już dentka.
Na ile.to pomoże, nie wiemy. Natomiast mamy pewność, że nie możemy dać się zastraszać i terroryzować 🙂
Dokładając do tego fakt, że przeszliśmy kilka dni temu na większe butle, a i więcej smoczków jest w użyciu, tzn że jest dobrze. Zobaczymy jak przebiegnie kolejna bitwa wojny pampersowej, za 3h się rozpocznie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: