dziennik

Pierwsze świadome zabawy

Wcześniej, nasz pszczółka była fajnym stworkiem , który żyje i istnieje. Robi kupy, jje i płacze.
Dziewiątego kwietnia miną trzy misiaące życia. Już teraz widać jak zmienia się jej percepcja. Obserwacja otoczenia, najbardziej lubi kolor pomarańczowy, zastanawianie się nad tym co się dzieje to już codzienność. Kilka dni temu doszła nam nowa zabawka, krówka zwana żyrrafą 🙂 . Piszczy, ma różne materiały wykończenia, kilka plastikowych kółeczek i ogólnie jest cool. Jednak nic nie przebije motylka z maty edukacyjnej, którego mała uwielbia, co okazuje śmianiem się do niego i wołaniami które to nie są już przypadkowymi dźwiękami, a zaczynają się powtarzać.
Wczoraj do domu z pomorza przyjechała „naciągana” żyrafa. Pszczółka jeszcze się z nią nie opatrzyła, bo żyrrafe najpierw czeka pranie i schnięcie między żeberkami kaloryfera. Ale pamięć o niej jest dla nas bardzo ważnym elementem, szczególnie gdy pamięta o niej tak wyjątkowa dla nas osoba.
Zabawy na macie są coraz bardziej dynamiczne, a uderzenia w bujające się zabawki przybierają na sile. Zwiększa się tym samym czestotliwość bujania się wisielców, co skutkuje mega uśmiechami małej,  a to rozgrzewa serce.
Świadoma zabawa daje nam również zauważyć jaki jest jej postęp w rozpoznawaniu osób najbliższych.

image

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: