dziennik

Minęło 8 miesięcy

Czas biegnie nieubłaganie i jak mawiał Einstein, zależy od intensywności zdarzeń w których uczestniczymy. Dla jednego ten czas mija spokojnie i racjonalnie, dla innych wręcz odwrotnie. Minęło 8 miesięcy od kiedy nassa kruszyna jest na tym świecie. 8 pięknych miesięcy, gdzie każdy dzień mimo podobieństw jest inny od poprzednich. Na początku były troszkę sztuczne uśmiechy, nieświadoma mimika, a teraz… teraz wychodzą nam dwa ząbki, reaguje na własne imie i potrafi okazywać emocje. Fakt faktem iż czasem są to dość niecodzienne metody eksponowania swoich zamiarów, ale to jest w tym wszystkim piekne. Bycie razem i uczestniczenie w rozwoju od samego początku przez niemal 24h/dobę jest czymś czego nie da się opisać osobie, która tego nie doświadczyła. Jest czasem magicznie.
Kiedyś usłyszałem, że ojcem może zostać każdy, na bycie tatą trzeba zapracować. I właśnie na ten tytuł pracuję codziennie, niezależnie od wszystkich innych sytuacji. I wam Panowie tego życzę.

image

źródło: google image

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: