dziennik

Być dumnym :)

Być dumnym fajna rzecz. Moja córa rozwija się wspaniale i choć jest jeszcze malutka, z każdym dniem mam więcej powodów do dumy. Dzisiaj byliśmy na dłuuugim spacerze, gdzie większość trasy prowadziła w górę, w dumie 9km. Zdecydowaną większość pokonała na nóżkach. Gdy nie mogła informowała że za bardzo się zmęczyła trafiała do mnie na barana i dalej pod górke. Dodatkowe 18kg wagi do mojej wagi dało mi po kościach. Jeszcze do tego to słońce – wypas.
Ale nie ma co, pokonaliśmy w trójkę spory dystans w górę. A potem zjazd w dół. Atrakcją było też niewątpliwie spotkanie z konikami zaprzęgowymi. Duże, rosłe i silne. A do tego nie przyzwyczajone że ktoś je tak po nosoe drapie, nie będąc właścicielem. I tu kolejny powód do dumy. Córa ani na na chwilę nie przestraszyła się tych wałaszków. Inne dzieci w około albo się koni bały, a jak nie to rodzice nie pozwalali podejść, bo się bali. No cóż. Jak się kocha te piękne zwierzęta to ich gabaryty nie mają znaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: