dziennik

Toast

Wczoraj mieliśmy gości, forcik.te sprawy. Wyjaśniając, z 33 na 34 mi się przekręciło.  Przyjechali goście, zjedli kurczaka w miodzie a potem torcik. W pewnym momencie do żony podeszła córa i stwierdziła, że jeszcze nie śpiewaliśmy jeszcze sto lat! No i goście wstali i śpiewali.
Było to bardzo miłe, a nie mam tutaj na myśli śpiewających gości tylko to, że córa pamiętała. Fajnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: