tata w akcji

kara i nagroda dla dziecka

Dziecko od małego uczy się , a raczej jest przez nas uczone o systemie kar i nagród. Szkoda tylko, że czasami tych kar jest zdecydowanie więcej, a i są nieadekwatne do wagi winy dziecka. Czy jednak tak do końca możemy mówić o winie dziecka? Kiedy zasadna jest nagroda dla dziecka ?

Nagroda od zaraz

Wyobraź sobie taką sytuację, ja z taką miałem na uczelni do czynienia, gdy dziecku od ręki dajesz nagrodę. Jest ona od razu, za nic, bez przyczyny. Abstrakcja, co? A teraz wyobraź sobie, że mu ją jednak dałeś. Niech to będzie coś co dziecko uwielbia, ale wie że jest to nagroda i nie trwa cały Boży dzień. U nas jest to gra na telefonie. Od pewnego czasu jest to przywilej przyznany od ręki.

 

Powiesz: kretyn!… na pierwszej linii frontu tak.

 

Ale teraz patrz. Nagrodę dziecko dostało od ręki i to od niego zależy czy ją utrzyma. Co należy do obowiązków dziecka?? zastanów się o określ to jasno w porozumieniu z żoną i dzieckiem. Załóżmy  że nagroda dla dziecka jest to

  • ładne i szybkie jedzenie posiłków;
  • odkładanie gry gdy tylko zostanie o to poproszone, bez „zaraz” np na posiłek czy na mycie rąk lub wędrówkę spać.
  • grzeczne zachowanie (dzień dobry , do widzenia, dziękuję- np w sklepie)
  • pomoc w niektórych czynnościach domowych uczących odpowiedzialności  – nie wykonywanie za nas, a pomoc

 

Załóżmy, że za to dziecko zostawia sobie nagrodę. Jeśli któryś z tych punktów łamie z premedytacją, telefon do końca dnia jest zabierany. Jak w plusie gdzie do wakacji masz abonament za darmo. Następnego dnia po przedszkolu,jeśli Pani wychowawczyni nie zgłasza zastrzeżeń co do zachowania, „konsola” jest dostępna.

 

A nagroda dla dziecka ? A kara? Karą może być posiedzenie w ciszy na własnym łóżeczku przez 5 minut. Dla ciebie żadna to kara- od razu szlaban na słodkie, telefon, telewizor, internet i co tylko się trafi!! I kto tu kretyńsko myśli? Dla małego obywatela, 5 minut spokoju przerywające zabawę to jak dla nas rozciąganie na kole albo przypalanie lodem. Zastrzeżenie jest takie, nie 5 minut nie wiadomo jakich – skacze, wrzeszczy i wyrczy. 5 minut spokojnego siedzenia i wyciszania.

 

Potem wchodzisz TY,  bo trzeba to dziecku jeszcze wytłumaczyć. Zakładasz że rozumie? To daruj sobie. Załóż że musisz z nim pogadać, ale powoli, na spokojnie. Wytłumacz jak najprościej się da – max 1 minuta powolnej gadki. A potem zapytaj co zrozumiało. Jak niewiele, wytłumacz jeszcze raz. Nie powtarzaj tylko wytłumacz jeszcze raz. Jest taka zasada w coachingu, jeśli osoba która cię uczy nie potrafi cię czegoś nauczyć, to jest to w pierwszej kolejności jej wina, nie twoja. Każda nagroda dla dziecka wymaga sporo pracy, aby dziecko ją osiągneło

 

Zastanów się i zostaw komentarz.  🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: