dziennik,  tata w akcji

tata i relikty przeszłości

tata i relikty przeszłości

tata i relikty przeszłości

Jestem tatą, mam wspaniałą córkę a czas niebagatelnie przemija. Tworzę swoją historię od kilku lat wraz z moją rodziną. Jednak ta historia zaczęła się , gdy inna się skończyła. Jak każdy kiedyś nie miałem zony, nie miałem też córki.  Wcześniej zajmowałem się wieloma rzeczami, między innymi malowałem grafiki artystyczne, tzw aerograf. Mam dalej swoje narzędzie dawnej pracy. Zostało mi po poprzednich historiach. Jest wybrakowany, igła wyprostowana przeze mnie jakieś dwa lata temu. Nie ma tyłu ani przykrywki. Ale ma za to dwa grawery.

Jeden który przypomina mi o pierwszych próbach z malowaniem, z rozwijaniem własnych pasji. Przypomina mi jak z żoną się poznaliśmy i od czego to wszystko się zaczęło, a było ciekawie. Drugi grawer jest niedokończony. Nigdy go nie skończyłem i nie skończę, ponieważ nie wrócę do malowania tym sposobem. A co malowałem? Od dekli wlewu paliwa, przez całe auta, ściany, drzwi po koszulki. Jednak to ni była ta droga którą chciałem iśc. Z drugiej strony moje wyniki krwi były tak tragiczne, że nie było mowy aby to dalej kontynuować.

tata i relikty przeszłości

Teraz nie żałuję własnej decyzji.Relikt przeszłości pozostał i już na zawsze takim pozostanie. Niedługo mam zamiar przenieść się do nowego biura, tam znajdzie on swoje należne miejsce za szybką 🙂

Drugi relikt

Drugi relikt mojej przeszłości sięga dalej. Do czasów gdy żył mój dziadek. Grał on ze mną w szachy, dawał wygrywać ale i uczył przegrywać. Mam drewniane szachy, ładne pudełko lakierowane, pionki z litego drewna z welurem od spodu. Lakierowane na dwa kolory. Wprost świetne, zwykłe szachy. Brak jest jednego pionka, zgubiłem go mniej więcej wtedy gdy dziadek na moich oczach zmarł. Z jednej strony jest to bolesne wspomnienie, z drugiej ogromny sentyment do tego przedmiotu i faktu, że nie mam już tego pionka. Kiedyś miałem zamiar skompletować jeden dodatkowy, albo kupić albo zrobić. Jednak nigdy nie odważyłem się tego tak do końca zrobić. Kiedyś na pewno wróci ten pomysł.

tata i relikty przeszłości

 

Chciałbym aby moje dziecko poznało te dwa przedmioty 🙂 I aby nauczyła się grac w szachy. Czy będzie jej to do czegoś przydatne? Nie wiem, raczej nie. Ale gra w szachy jest jak jazda na rowerze, nigdy się jej nie zapomina, a czasem się przydaje.

To jest właśnie tata i relikty przeszłości

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: