dziennik,  tata w akcji

Jazda konna Iiihaa

Gdy świat zwierząt waszego dziecka to kot który jest w domu, dwa koty od jednaj babci, pies drugiej i stado kucyków mylittle pony, to coś w człowieku pęka, gdy jego dziecko nagle samo z siebie chce jeździć konno. Mimo tego że już kilka razy próbowała, to na kucykach, to jako drygi pasażer; to dopiero dzisiaj stwierdziła ze chce sobue pojeździć. I tak jak wczoraj na lodowisku nie chciała zejśc z tafli, tak dzisiaj nie chciała zejść z siodła.

Barbara w ruch

Barbara to klacz żony, moja Śnieżka kończy rekonwalescencje po nieznanym zdarzeniu, podczas którego coś sobie zrobiła z staw kolanowy. Przy okazji, dzięki Panie Kaziu za oględziny i za 4×4. Barbara mimo aplikowanego magnezu chce pobiegać. My też jesteśmy po przerwie zimowej. A więc najpierw rozruszała się dzisiaj żona, potem ja pogalopowałem, a na końcu nasz najmłodszy adept jeździectwa ją uspokoił 😉

A wy jak spędzacie niedziele??☀🌈🏇🐎

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: