dziennik

Z głową w gwiazdach

Z głową w gwiazdach jestm za każdym razem gdy patrze w górę w bezchmurne niebo. Wówczas widać naprawdę piękne miejsca. Nie znam się na układach gwiazd, jednak samo podziwianie sprawia przyjemność.

Gdy zachodzi słońce pojawia się pierwsza gwiazda a kilka minut później następna i następna. I po jakichś 30 miniut jest już pełen spektakl. Patrząc z miejsca gdzie wokoło jest pełno miast widać naprawdę niewiele. Gdy znajduję się jednak dalej, w lesie czy na łące przy rzece, widoki są już inne. Gdy niebo jest zachmurzone patrząc w gór3 tęsknię za tym widokiem.

Kiedyś usłyszałem takie stwierdzenie, że gdybyśmy wiedzieli co jest tam poza naszym wzrokiem, balibyśmy się patrzeć w górę, a gdy już byśmy tam patrzyli, robilibyśmy to pełni obaw.

Za dużo się naoglądałem

Za dużo się nagrałem we wszekiego rodzaju gry fantasy, za duzo się naczytałem. I mimo iż seria gwiezdne wojny była niegdyś moją pasją, to jednak nie jest to najważniejszy dla mnie element.

Jednak wieżę szczerze że światy które sobie wymyślamy naprawdę istnieją. W każdej fantazji isnieje jakiś procent prawdopodobieństwa istnienia.

Czy poleciałbym tam? Nie z ludzką technologią i nie sam 🙂 👍📢

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: